PracowniaRytuałyPróg

Zamknięcie progu

Dzień zostawia drzwi uchylone. Ten rytuał nie czyści w nieskończoność — stawia pieczęć i oddaje resztę nocy.
Krótki rytuał końca dnia: jedno światło, jedno zdanie, jeden próg. Gdy pole zostało otwarte za długo — po skanie, rozmowie, obcym śnie — zamykasz, zamiast kadzić ze strachu.

Lore

Próg nie jest murem. Jest decyzją, kto zostaje w domu, gdy gasną bodźce. Archiwa Pracowni mówią: najpierw ciało, potem nazwa, potem cisza. Dym bez końca to nawyk lęku. Pieczęć trwa krócej i trzyma dłużej.
Ołtarz z jedną świecą